Archiwum

Adventszauber

Kategoria: Archiwum
02/12/2014 16:16
Zygfryd Szukaj
Odsłony: 1497

[ Czytaj więcej...]

Stronniczy przekaz o tzw. krwawej bydgoskiej niedzieli

Kategoria: Archiwum
01/03/2015 14:56
(red)
Odsłony: 10

Na Kalendarz Bydgoski czeka sie zawsze z niecierpliwością i zainteresowaniem dla pomieszczonych tam oryginalnych i odkrywczych dla dziejów regionu  tekstów. Jego wydanie datowane na rok 2015, w jednym z fragmentów, przynosi tym razem, trudne do zaakceptowania, rozczarowanie. Autor nawiązuje do wydarzeń tzw. krwawej bydgoskiej niedzieli. Umieszcza je, w szerszym kontekście, odnotowując liczne publikacje i dyskusje, zwłaszcza w obszarze kultury niemieckiej, które podnoszą kwestie wnikliwych i faktograficznych całościowych  badań nad latami II wojny.

Pojawia się tu, w relacji autora, jednostronny, by nie rzec tendencyjny przekaz, nieuwzględniający stanu aktualnych  studiów historyków  nad tym zdarzeniem, określanym jako tzw. krwawa bydgoska niedziela. Chciałoby się w tak poczytnym kompendium, jak Kalendarz Bydgoski 2015, czytać obiektywną narrację o tych bolesnych wypadkach. W naukowej historiografii funkcjonują  od  początku dwie tezy o przyczynach tzw. krwawej bydgoskiej niedzieli.  Badacze dysponują bowiem zarówno  relacjami Polaków, że to dywersja niemiecka i taką samą ilością relacji Niemców,  rodowitych bydgoszczan, którzy twierdzą coś zupełnie innego. Autor, niestety,  eksponuje jedną tezę, nie wspominając o drugiej. To musi budzić sprzeciw.

Tymczasem pogłębione kwerendy archiwalne i analizy nowych dokumentów, do których dotarł prof. Włodzimierz Jastrzębski, naukowiec bydgoskiej uczelni, wskazują, że w mieście w pierwszych dniach września  działały uzbrojone grupy cywilów. Miały one za zadanie bronić  miasta. W okolicznych wioskach blisko Bydgoszczy, w tym czasie, zginęło ponad 800  Niemców, cywili, od dziesiątków lat mieszkańców  tych terenów. Również w Bydgoszczy w pierwszych dniach września  zaczęto strzelać do niemieckich mieszkańców miasta. Badacze dokumentują pierwsze, całkowicie niewinne,  ofiary m. in. spośród miejscowych niemieckich  rzemieślników.

Wyrażamy nadzieję, że wydawcy Kalendarza Bydgoskiego, na przyszłość, jednak ustrzegą  się do podobnej tendencyjności, relacjonując skomplikowaną przeszłość miasta.

                                                                       (red.)

Rzecznik CDU Stephan Mayer: Jesteśmy dumni z mniejszości niemieckiej

Kategoria: Archiwum
01/03/2015 14:48
jakusz
Odsłony: 441

Poseł do Bundestagu i polityczny rzecznik partii CDU Stephan Mayer odwiedził 09.02.2015

Śląsk. Jego kariera w niemieckiej polityce jest przykładna. Mając zaledwie 29 lat został w roku 2002 po raz pierwszy wybrany do niemieckiego parlamentu.


Wyjątkowo ważnym tematem dla Mayera jest mniejszość niemiecka. On sam jest członkiem BdV, dlatego nie mogło zabraknąć spotkania z włodarzami Niemców na Śląsku (Bernard Gaida i Norbert Rasch). Było to spotkanie bliskie jego sercu, przyznaje Stephan Mayer:

Wiem, że jeśli ktoś żyje poza Niemcami i każdego miesiąca nie przyjedzie jakiś niemiecki polityk, to szybko można odnieść wrażenie, że niemiecka polityka nie interesuje się mniejszością niemiecką, czy o nią nie dba. Chcę temu wyjść naprzeciw i także w imieniu CDU/CSU powiedzieć: Jesteśmy dumni z mniejszości niemieckiej w Polsce i pielęgnacja oraz intensywny kontakt z mniejszością niemiecką, jest dla nas bardzo ważny.

(jakusz)

Dwusetna rocznica urodzin Der Eiserne Kanzler

Kategoria: Archiwum
14/03/2015 13:15
Leszek Magdziarz
Odsłony: 3

200 lat temu, w 1815 roku Niemcy nie istniały. W tym czasie między Cesarstwem Austriackim i Królestwem Prus istniało 39 państewek. We wszystkich   mówiło się po niemiecku. Ciągle jednak  dochodziło tam  do swarów i nieporozumień. Mimo łączących te państewka podobieństw, przez wiele lat nikomu nie udało się doprowadzić do ich zjednoczenia.

Także 200 lat temu, 1 kwietnia 1815 roku przyszedł na świat ktoś, kto w przeciwieństwie do ówczesnych polityków uważał, że nie gadanie, tylko „żelazo i krew” może zjednoczyć skłócone  niemieckie kraje. Kiedy 18 stycznia 1871 roku, po wygraniu wojny z Francją, w Sali Zwierciadlanej Pałacu Wersalskiego proklamowano utworzenie Drugiej Rzeszy Niemieckiej z Wilhelmem I na czele, okazało się, że miał rację.

To Otto von Bismarck, sprawił, że Niemcy stały się europejskim mocarstwem. Pochodził  on ze starej pruskiej rodziny szlacheckiej, a dzieciństwo spędził w dobrach rodzinnych na Pomorzu. Ukończył studia prawnicze, a jego bogata kariera zaczęła się w roku 1849, kiedy został wybrany do Sejmu Pruskiego. W 1851 roku powołano go na posła przy Parlamencie Frankfurckim, gdzie ujawnił on w pełni swe poglądy polityczne – konserwatysty, zagorzałego zwolennika monarchii, a także przeciwnika Austrii i jej dominującej pozycji w Związku Niemieckim. W 1862 roku został mianowany premierem Prus i tymczasowym przewodniczącym rządu krajowego.

Rządy Bismarcka rozpoczęły się od szeregu wojen. Najpierw w koalicji z Austrią Prusy uderzyły na Danię, później wystąpiły przeciwko Austrii – Bismarck uparcie dążył do obniżenia jej znaczenia i do wzmocnienia pozycji Prus. Ostatnia z wojen, z Francją doprowadziła do tego, że spełniło się marzenie „żelaznego kanclerza” – powstała Druga Rzesza Niemiecka.

Zmierzch kariery Bismarcka nastąpił, gdy na tron wstąpił wnuk Wilhelma I, Wilhelm II. Ich początkowe pozytywne relacje po krótkim czasie uległy pogorszeniu. Powodem była różnica zdań w kwestiach polityki zagranicznej oraz polityka socjalna. 20 marca 1890 roku Otto von Bismarck złożył dymisję.

yły kanclerz był uwielbiany przez społeczeństwo, między innymi za wprowadzenie reform socjalnych zapewniających ludziom starym  i chorym opiekę państwa. Natomiast młody cesarz i jego otoczenie czuło do niego niechęć. Otto von Bismarck zmarł 30 lipca 1898 roku w wieku 83 lat. Dwusetna rocznica jego urodzin jest chyba dobrym momentem do wspomnienia o człowieku, który zwykł mawiać: „Odrobina przyjaźni znaczy dla mnie więcej niż podziw całego świata”.

Leszek Magdziarz